Jeżeli jesteś Absolwentem ZSME i chciałbyś podzielić się wspomnieniami ze szkolnych lat oraz tym, w jaki sposób szkoła umożliwiła Ci rozwój kariery zawodowej, to proszę Cię o kontakt na mój e-mail:

marta.kopytek@yahoo.co.uk lub na NK lub facebook’u:)


Pozdrawiam serdecznie, Marta Kopytek.



Witamy Serdecznie , Waszą i Naszą Szkołę. Jesteśmy Absolwentami Kilińskiego , Ryszard Stachura i Michał Nowak. Udało nam się wesoło przebrnąć przez kilka lat nauki, z Bardzo Sympatycznym gronem Nauczycielskim. Było super w szkole rozwijaliśmy się muzycznie, ogrywaliśmy akademię i różnego klimatu muzycznego festiwale. Czapka z głowy dla Prof. Romana Bodziocha, który pomagał nam i opiekował się zespołem podczas wyjazdu na festiwale, oczywiście Podziękowania z Tego tytułu należą się również Dyrekcji Szkoły ( dyr.Romanowskiej ,dyr.Kosałce), Prof. U.Such , Prof. A .Dębskiej.
Pozdrawiamy ,Ryszard Stachura oraz Michał Nowak (który po kilku latach po ukończeniu szkoły został basowym zespołu FEEL).

Absolwenci rocznik 1994-2000

listopad 2011


Witam!
Pewnie nieraz mój wpis przeczyta osoba, która zastanawia się nad wyborem szkoły , profilu klasy .. Trudna sprawa, wiem coś o tym, jak każdy musiałem podjąć tą jedną z ważniejszych decyzji w życiu, decyzji która miała wpływ na dalszy bieg mojego życia, mimo iż wtedy nie przywiązywałem do tego dużej wagi.
Dziś z perspektywy minionego czasu mogę powiedzieć z podniesioną głową ” TO BYŁ DOBRY WYBÓR” Aktualnie pracuję jako zawodowy instruktor sportów motorowych a dokładnie kartingu na jednym z torów kartingowych „gokartowych” w Sosnowcu. Mając już duże doświadczenie i będąc fachowcem w swojej dziedzinie mogę śmiało powiedzieć, że udało mi się znaleźć pracę, która również jest moim wielkim hobby, pracę która sprawia satysfakcję i nie mogę ukryć tego iż do znalezienia jej przyczyniła się właśnie ta trafiona decyzja o wyborze szkoły. Pracodawca przy wyborze załogi kierował się wykształceniem, a nazwa „SAMOCHODÓWKA” w moim cv na pewno zadziałała i przyniosła widoczny efekt.
Co do wspomnień 3 za.....te lata nauczyciele podchodzący po ludzku do edukacji na pewno z powołania ( bywały bardzo nieliczne wyjątki tzw . KOSY, chyba że ktoś nie ma problemu z matmą to nie będzie miał wyjątków: ) Moja klasa ...bardziej bym określił ją jako ekipa, którą pozdrawiam:) co tu dużo mówić: działo się ,między innymi łamały się rury na geografii i takie tam inne ciekawostki o których długo długo nie zapomnę - wtajemniczeni wiedzą

Adrian Chmielewski (Klasa Lpa 2004-2007)

kwiecień 2011


Witam. Szkołę Kilińskiego wspominam bardzo dobrze, a mianowicie swoich rówieśników jak i nauczycieli. Jest to chyba najlepsza szkola w Sosnowcu. Kadra nauczycielska jest bardzo mila i uprzejna mozna z nia porozmawiac na rozne tematy te smieszne jak i te gorsze:). Dzieki szkole zostalem operatorem maszyny z czego jestem bardzo zadowolony. Jesli byla by taka mozliwosc to bez whania wrocil bym do tej szkoly jeszcze na kilka lat. Tak wiec rekruci nie zastanawiajcie sie nad wyborem szkoly walcie Do Kilińskiego!:)

Adrian Ptasznik (Klasa TmB 2006-2010)

marzec 2011


Wspominam tę szkołę bardzo dobrze i nie żałuję jej wyboru. Dzięki kierunkowi jaki wybrałem mam stałą pracę i dobre zarobki. Spawalnictwo to bardzo dobry kierunek (tylko trzeba zrobić książeczkę spawacza). A jeśli ktoś skończył ZSME i szuka pracy jako spawacz to proszę o kontakt ze mną na pewno uda mi sie załatwić przyjęcie. Dzięki „Kilińskiemu” mogłem również zacząć studia na Politechnice Śląskiej na kierunku Zarządzanie i Inżynieria Produkcją.

Marcin Ciszewski (klasa TmC 2004-2008)

luty 2011
Witam serdecznie. Jestem absolwentem Kilińskiego, obecnie studiuję na 3 roku Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. Z liceum profilowanego bardzo miło wspominam atmosferę lekcyjną na większości zajęć -lekcje były przeprowadzane w sposób "luźny" i zrozumiały. Jak chyba w każdej szkole nie wszyscy Profesorowie byli lubiani, mimo tej "tradycji" brakuje mi tamtych czasów. Miło wspominam zajęcia pozalekcyjne piłki nożnej, które prowadził prof. Szaryński. Niezapomniane opowiadania prof. Grudzińskiej na lekcji historii, wielki wkład i poświęcenie prof. Górnik (Kopytek) w naukę j. angielskiego, niesamowite emocje na lekcjach j. polskiego u prof. Dębskiej, dzięki którym lepiej przygotowaliśmy się do matury z tego przedmiotu, cierpliwość prof. Olszowy na lekcjach matematyki. Szkoła pozwoliła mi również ukończyć kurs kierowcy wózków jezdniowych, który przydał mi się w podjęciu pierwszej pracy.
Życzę wszystkim uczniom sukcesów w nauce oraz zdanej matury.

Pozdrawiam,
absolwent Kilińskiego Mateusz Basista
(klasa LPa 2004-2007)
Dużo fajnych chwil było w "Kilińskim", ale najmilej wspominam rozmowy na lekcji religii z profesorem Bodziochem o sporcie. Czasami całą lekcję dyskutowaliśmy na temat naszego świetnego klubu jakim jest "Zagłębie Sosnowiec" i nie tylko. Korzystając z okazji chciałbym podziękować jeszcze raz mojej wychowawczyni pani profesor Marii Glanas: dziękuje za wkład, zaangażowanie i wszystkie te lata.

Pozdrawiam całe grono pedagogiczne .
Łukasz Mirga (klasa TmA 2006-2010)
Bardzo mile wspominam naukę w ZSME, a zwłaszcza lekcje z prof. Noczyńskim (PKM), prof Grudzińską (Historia), prof. Agnieszką Olszowy (Matematyka) oraz prof. Kopytek (J. Angielski). Po zakończeniu edukacji znalazłem pracę w zawodzie (mechanik motocyklowy).
Gdybym mógł cofnąć czas to bez wahania wybrałbym ponownie ZSME.


Pozdrawiam.
Paweł Pakuła (klasa TmA 2005-2009)
Witam. Szkołę Kilińskiego wspominam bardzo dobrze, a mianowicie swoich rówieśników jak i nauczycieli. Często wracam pamięcią do tamtych lat i kiedy przypominam sobie przeróżne sytuacje gdzieś w oku zakręci się łezka. Dobrze wspominam Panią Urszulę Such, która była mojej klasy wychowawcą. Można było z nią porozmawiać poważnie na różne tematy jak i pożartować, ale także potrafiła czasami pokazać "pazur". :) Kolejnym nauczycielem dobrze wspominanym przeze mnie jest Pani Wicedyrektor Irena Romanowska, u której lekcje przebiegały bardzo sympatycznie. Nie zapomnę także Pana Jerzego Noczyńskiego tzw. Pana "No"- po prostu the best :) dużo śmiechu jak i cennych informacji. Zastanawia mnie jedno. Czy znajomi z którymi razem się uczyliśmy chcieliby wrócić do czasów Kilińskiego?


Pozdrawiam.
Kamil Sobolewski (klasa TuA 2006-2009)
Dobrze wspominam Kilińskiego, bo poznałem tam bardzo fajnych ludzi i na pewno nie żałuje, że mogłem skończyć ZSME; wiadomo, że były lepsze dni i gorsze dni. Nauczycieli też mile wspominam i ogólnie wszystkich, których poznałem. A co do pracy, to szkoła mi pomogła na pewno gdyż jak się przyjmowałem do pracy to pierwsze zdanie mojego przyszłego pracodawcy brzmiało: "podoba mi sie twoja szkoła":) I na pewno gdyby była możliwość, to bym mógł wpaść na stare śmieci.


Pozdrawiam.
Sebastian Dykowski (klasa TmA 2006-2010)
Witam Jako absolwent Kilińskiego wspominam szkołę na pewno z uśmiechem, gdy czasem rozmawiam o niej z kolegą (Nowiński M) Umiejętności i pewna zaradność życiowa, które w jakimś tam stopniu udało się wyuczyć przez te 3 lata w szkole, ułatwiły mi znalezienie pracy było sporo miłych chwil, śmiechu i zabawnych historii Jednakże, bez złudzeń szkoła uczy także dyscypliny i umiejętności odnalezienia się w każdej sytuacji, gdyż Kiliński podniósł wysoko poprzeczkę jeśli chodzi o dialog nauczyciela z uczniem. Na pewno przedmioty dla mnie najbardziej interesujące i najciekawsze, przeprowadzane w bardzo miłej i ciepłej atmosferze to: biologia (z p. Anetą Irla-Ubik), geografia ( z p. Jarkiem Kornafel) i historia ( z p. Aleksandrą Grudzińską). Na angielskim też było fajnie ( z p. Martą Górnik) Szkoła umożliwiła nam szybko odnalezienie się w dorosłym świecie, w którym często człowiek wspomina miłe chwile spędzone w szkolnej ławce Kilińskiego w Sosnowcu.


Jakub Kaszuba (klasa TuB 2006-2009)
Ze względu na moje zainteresowanie sportem najlepiej wspominam z czasów chodzenia do szkoły Kilińskiego zawody w piłce nożnej w zajęciach pozaszkolnych (z prof.Szaryńskim), a także miłą atmosferę w naszej klasie, której wychowawczynią była prof. Agata Dębska ( klasa była zintegrowana ). Najmilej wspominam nauczycielkę angielskiego Panią Martę Górnik (Kopytek), ponieważ miała bardzo dobre podejście do swoich wychowanków, umiała zaciekawić nas przedmiotem, którego uczyła. Pozostałych nauczycieli też dobrze wspominam:):)


Pozdrawiam.
Artur Pawelec (klasa LPa 2006-2009)